Zbudowany dla telefonu, języka i portfela, który faktycznie posiadasz
Wyobraź sobie właścicielkę małego pensjonatu w Chiang Mai. Ma telefon z Androidem kupiony dwa lata temu, pensjonat z pięcioma pokojami, które wynajmuje dzięki poleceniom i jednej skromnej stronie na Facebooku, oraz cel: prawdziwą stronę internetową, którą można znaleźć w Google, w języku tajskim i angielskim, i którą może sama aktualizować, gdy zmienią się ceny.
Teraz poproś ją o skorzystanie z jednego z głównych kreatorów stron. Interfejs domyślnie jest w języku angielskim. Pełny edytor wymaga komputera stacjonarnego. Płatny plan, rozliczany w dolarach amerykańskich, stanowi znaczną część jej miesięcznego zysku (w słabszym miesiącu). Żadna z tych rzeczy z osobna nie jest przeszkodą nie do pokonania, ale skumulowane razem sprawiają, że narzędzie staje się dla niej bezużyteczne.
Ona jest realnym typem użytkownika, a takich jak ona są miliony.
Chcemy precyzyjnie określić, dla kogo jest SimDif i gdzie faktycznie wygrywa. Oto nasze szczere twierdzenie:
SimDif to najlepszy kreator stron internetowych dla kogoś, kto musi zbudować kompletną, dobrze skonstruowaną, wielojęzyczną stronę z telefonu, we własnym języku, w cenie adekwatnej do lokalnej gospodarki.
To celowo długie zdanie. Każda jego część nieco bardziej zawęża pole, a pod koniec zdania pozostaje bardzo niewiele alternatyw.
Oto dlaczego:
„Bezpośrednio z telefonu”
Kiedy większość kreatorów stron mówi o urządzeniach mobilnych, mają na myśli to, że gotowa strona będzie dobrze wyglądać na telefonie. To coś zupełnie innego niż możliwość zbudowania strony na telefonie.
Dominujące narzędzia (Wix, Squarespace, Webflow, WordPress) zakładają, że właściwą edycję wykonasz na komputerze. Ich aplikacje na telefon to tylko dodatki, przydatne do szybkich poprawek, a nie do poważnej pracy.
SimDif został zbudowany odwrotnie. Od pierwszej wersji wydanej na iOS i Androida w 2012 roku celem była aplikacja do tworzenia stron, która działałaby tak samo na telefonie, jak na komputerze. Te same bloki, te same ustawienia SEO, ten sam proces publikacji, ten sam dostęp do każdego ustawienia. Możesz zbudować kompletną stronę na telefonie i nigdy nie dotknąć komputera. Setki tysięcy użytkowników SimDif robi dokładnie to.
Dlaczego to ma znaczenie? Ponieważ globalny obraz tego, kto jest online, uległ zmianie. Dla większości świata telefon nie jest urządzeniem dodatkowym do łączenia się z siecią. To jedyne urządzenie.
W dużej części Afryki, Azji Południowej i Azji Południowo-Wschodniej dostęp do internetu wyłącznie przez urządzenia mobilne jest dominującym wzorcem od kilku lat, a badania branżowe grup takich jak Statista i World Advertising Research Center śledzą tę zmianę od ponad dekady. Dla naszej właścicielki pensjonatu telefon jest TYM urządzeniem.
„Kompletna, dobrze skonstruowana strona internetowa”
Istnieje wiele narzędzi przyjaznych dla telefonów do bardzo małych projektów. Linktree daje listę linków. Carrd oferuje pojedynczą stronę. Beacons zapewnia stronę lądowania dla twórców. Są one przydatne, ale nie są stronami internetowymi w pełnym tego słowa znaczeniu.
Kompletna strona internetowa ma wiele podstron z jasną hierarchią, wewnętrzną nawigację, bloga (jeśli go potrzebujesz), formularz kontaktowy, ustrukturyzowane metadane dla wyszukiwarek, opcję własnej domeny i architekturę, która pozwala jej rosnąć w czasie. SimDif daje Ci to wszystko wraz z procesem, który prowadzi Cię ku dobrym decyzjom strukturalnym. Budujesz prawdziwą stronę internetową, a nie wizytówkę, bezpośrednio ze swojego telefonu.
To połączenie – pełna głębia strony internetowej oraz edycja natywna dla telefonu – jest autentycznie rzadkie. Nie znamy innego kreatora, który dostarczałby to w tak przejrzysty sposób.
„W Twoim własnym języku”
Okazuje się, że fraza „w Twoim własnym języku” oznacza w SimDif trzy różne rzeczy i każda z nich jest ważna. Omówimy je po kolei.
Język narzędzia, w którym pracujesz:
Większość kreatorów stron oferuje interfejs najpierw w języku angielskim, z tłumaczeniami na kilka głównych języków handlowych, dodanymi w celu zwiększenia udziału w rynku.
Jeśli Twoim językiem ojczystym jest bengalski, tagalski, tajski, pendżabski, perski lub wietnamski, prawdopodobnie przyzwyczaiłeś się do budowania w cudzym języku. W sieci nawet hindi, z 600 milionami użytkowników, jest wyraźnie niedoreprezentowany. Postanowiliśmy zrobić co w naszej mocy, aby służyć każdemu.
Interfejs użytkownika SimDif, FAQ, e-maile transakcyjne i wsparcie są dostępne w 45 językach, w tym w wielu, które są zazwyczaj pomijane przez oprogramowanie.
Tłumaczenia są tworzone i zarządzane przez BabelDif, naszą wewnętrzną platformę lokalizacyjną, która pozwala tłumaczom przeglądać teksty wygenerowane przez AI w rzeczywistym kontekście, w jakim zobaczą je użytkownicy.
Zapewnia to każdemu pracę w najlepszych warunkach, gdzie AI wspomaga tłumaczy, zamiast ich zastępować.
Zbyt wiele osób jest zmuszonych do budowania swoich stron po angielsku. SimDif pozwala budować komfortowo w Twoim własnym języku.
Język, w którym piszesz swoją stronę
Język narzędzia do budowania stron i język strony, którą w nim tworzysz, są od siebie niezależne.
Niezależnie od tego, który z 45 języków interfejsu wybierzesz do pracy, możesz opublikować swoją stronę w dowolnym z ponad 200 języków pisanych, z pełnym wsparciem dla odpowiadających im alfabetów. Użytkownik z francuskim interfejsem może opublikować stronę po wietnamsku. Użytkownik z tajskim interfejsem może opublikować stronę po angielsku. To rozdzielenie ma znaczenie, ponieważ język odpowiedni dla twórcy niekoniecznie jest językiem odbiorców.
Tłumaczenie jednej strony na kilka języków
Funkcja Stron Wielojęzycznych SimDif odnosi się do trzeciego aspektu „w Twoim własnym języku”:
SimDif ułatwia budowanie i zarządzanie stroną internetową, która istnieje w wielu językach, wszystko w obrębie tej samej domeny, docierając do większej liczby odwiedzających przy jednoczesnym zachowaniu funkcji technicznych wymaganych przez wyszukiwarki.
Początkowe automatyczne tłumaczenie całej strony jest generowane przez API przy użyciu najbardziej odpowiedniego obecnie modelu językowego AI. Następnie odbywa się dopracowywanie tekstu przez człowieka, blok po bloku.
SimDif został zaprojektowany tak, aby zachęcać do weryfikacji przez człowieka przed publikacją czegokolwiek. Dzięki asystentowi publikacji i narzędziom do pisania w edytorze tekstu, użytkownicy mają wszystko, czego potrzebują, aby głos strony pozostał ich własnym.
W ten sposób nasza właścicielka pensjonatu może zbudować swoją stronę po tajsku (interfejs, w którym pracuje), dotrzeć do anglojęzycznych podróżnych dzięki wersji wielojęzycznej i sprawić, by oba języki współpracowały na rzecz wzmocnienia tej samej domeny w oczach Google.
„W cenie adekwatnej do Twojej gospodarki”
Cena planu Smart lub Pro w Wietnamie, Kenii czy Bangladeszu jest obliczana przy użyciu FairDif, naszego indeksu parytetu siły nabywczej.
Ta sama subskrypcja jest wyceniana zgodnie z tym, co może udźwignąć lokalna gospodarka. Plan Pro kosztuje więcej w Szwajcarii niż na Sri Lance i o to właśnie chodzi. Ta sama wartość dla użytkownika, inny punkt cenowy.
To jeden z aspektów, który najwyraźniej odróżnia SimDif od reszty branży. Zdecydowana większość oprogramowania online pobiera taką samą cenę na całym świecie. Dla właściciela firmy, którego miesięczny przychód wynosi zaledwie kilkaset dolarów w dobrym miesiącu, flagowy plan kreatora stron z siedzibą w USA nie jest „drogi, ale wart swojej ceny”. Jest po prostu nieosiągalny.
SimDif staje się dostępny, stawiając etykę przed marketingiem
Większość kreatorów stron została zaprojektowana dla użytkownika, który nie jest już typowy
Branża kreatorów stron internetowych jako kategoria kształtowała się mniej więcej w latach 2003–2015. Model myślowy „użytkownika”, wokół którego projektowano każdy główny produkt w tamtych latach, to użytkownik komputera stacjonarnego w kraju o wysokich dochodach, pracujący po angielsku lub w jednym z kilku głównych języków europejskich, gotowy płacić około 15–30 dolarów miesięcznie. Każda decyzja dotycząca produktu wynikała z tego założenia.
Świat poszedł naprzód. Typowa osoba próbująca dziś zbudować stronę dla małej firmy to najprawdopodobniej dwudziestoparolatek z telefonem z Androidem, w kraju, gdzie mediana miesięcznego wynagrodzenia jest znacznie poniżej tysiąca dolarów, pracujący głównie w języku innym niż angielski.
Większość głównych kreatorów wprowadziła kosmetyczne poprawki, aby to uwzględnić (lepsze edytory mobilne, więcej opcji językowych, sporadyczne ceny regionalne), ale nie zmieniły one założeń leżących u podstaw produktu.
SimDif wyszedł z innego założenia. Telefon, język i dostosowanie do kosztów życia nie zostały dodane później jako udogodnienia. Były częścią projektu od samego początku. Dlatego cztery warunki w naszym twierdzeniu tak idealnie do siebie pasują: każdy z nich był punktem wyjścia, a nie łatką. I to widać.
Gdzie SimDif nie jest najlepszy
Staramy się być uczciwi także w tej kwestii. Jeśli chcesz strony nastawionej na design z niestandardowymi animacjami CSS, SimDif nie jest odpowiednim narzędziem. Jeśli prowadzisz sklep z tysiącami produktów i złożonym inwentarzem, SimDif nie jest odpowiednim narzędziem. Jeśli jesteś dużą organizacją z zespołem wielu autorów, SimDif nie jest dla Ciebie. Jeśli chcesz, aby odwiedzający logowali się do Twojej bazy danych lub jeśli jesteś programistą, który chce pełnej kontroli nad kodem, znajdziesz lepsze opcje gdzie indziej ;-).
Ale jeśli jesteś właścicielką pensjonatu w Chiang Mai, nauczycielem w Hanoi, elektrykiem w Nairobi, organizatorem wydarzeń w Bombaju, tłumaczką w Bogocie lub rzemieślnikiem w Marrakeszu, budującym swoją pierwszą prawdziwą stronę na urządzeniu, które masz w dłoni, w języku, w którym faktycznie myślisz, w cenie, którą Twój portfel może zaakceptować, wtedy SimDif jest najlepszym kreatorem stron dla Ciebie. I to nie jest nieliczne „Ty”. To większość świata.
Warto więc zastanowić się nad pytaniem: kto powiedział branży kreatorów stron, że typowy użytkownik wciąż mieszka w Kalifornii?